Strona znajduje się w archiwum.

Środa, 27 sierpnia 2014

Bartłomiej Sienkiewicz w „Faktach po Faktach”

Na zdjęciu: Bartłomiej Sienkiewicz w studiu Fakty po Faktach
Minister Spraw Wewnętrznych był gościem dziennikarza Kamila Durczoka w programie "Fakty po Faktach". Rozmowa dotyczyła raportu NIK w sprawie służb specjalnych oraz wyjaśniania afery taśmowej.

 - Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę na pewien kształt prawa w Polsce, który powoduje, że szereg polityków, którzy się przyzwyczaili do tego, że jeszcze w latach 90. mieli dostęp do tajnych materiałów służb, musi się w tej chwili obejść smakiem. Ten rozdział ma sens, ponieważ jego istotą jest uniezależnienie służb od bezpośrednich nacisków politycznych – powiedział Bartłomiej Sienkiewicz zapytany o komentarz w sprawie raportu NIK o służbach specjalnych w Polsce.

Minister przyznał, że podjął się zadania uregulowania ustaw o służbach specjalnych.

- Projekt dotyczący służb jest już w parlamencie, jest już po pracach podkomisji i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zostanie przedstawiony w Sejmie. Istotą tej zmiany nie jest tworzenie abstrakcyjnego systemu, ale przywrócenie kontroli nad służbami, zgodnie z logiką konstytucyjną w Polsce. W Polsce jest tak, że to ministrowie konstytucyjni powinni odpowiadać za poszczególne segmenty państwa, zarówno w sensie ściśle prawnym, jak i politycznym. Ten system kontroli się sprawdza – powiedział na antenie TVN 24 szef MSW.

Następnie poruszono kwestie wyjaśnienia afery taśmowej. – Moja przyszłość polityczna, moja obecność i jej koniec są takie same, jak początek – zależą od Premiera – podkreślił Bartłomiej Sienkiewicz. - Wzięcie na siebie pewnego obowiązku za znaczącą i ważną część państwa oznacza, że człowiek temu obowiązkowi podlega w całości. To nie jest praca jak każda inna, w której jeśli się znudzisz, można powiedzieć: „dziękuję, proszę mnie zwolnić”. Obowiązek ma jedno imię, pełni się go tak długo – jak jest to konieczne. To natura odpowiedzialności za państwo – wyjaśnił szef MSW.

Dodał, że ma nadzieję, iż uda się ostatecznie wyjaśnić sprawę nielegalnego podsłuchiwania rozmów. Przypomniał również o zobowiązaniu, jakie nałożył na niego premier Donald Tusk – przedstawienie we wrześniu ustaleń dotyczących wyjaśnienia afery taśmowej.  

Mapa serwisu