Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Data publikacji 30.10.2017

Premier Beata Szydło i minister Mariusz Błaszczak: Służby udowodniły, że Polacy mogą na nie liczyć

- W sześciu województwach mamy już do czynienia z usuwaniem skutków nawałnic. W przypadku województwa warmińsko-mazurskiego akcja ratunkowa trwa - poinformował szef MSWiA po wideokonferencji z wojewodami i komendantami wojewódzkimi PSP. Premier Beata Szydło zapewniła, że sytuacja jest opanowana i pod kontrolą.

Premier Beata Szydło, minister Mariusz Błaszczak oraz gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, wzięli udział w odprawie z komendantami wojewódzkimi PSP oraz wojewodami z terenów dotkniętych przez wichury. Niestety podczas nawałnic zginęły dwie osoby – jedna w województwie zachodniopomorskim, druga w województwie opolskim, rannych zostało 16 osób, w tym strażacy.

Minister spraw wewnętrznych i administracji poinformował, że w sześciu województwach mamy już do czynienia z usuwaniem skutków nawałnic. Natomiast w przypadku województwa warmińsko-mazurskiego trwa jeszcze akcja ratunkowa. - W związku z tym, tam skoncentrowane są środki PSP, a także innych służb, które czuwają nad bezpieczeństwem – powiedział.

- Wojewodowie pracują w terenie, są w stałym kontakcie z samorządami - zapewniła premier po odprawie. Minister Mariusz Błaszczak podkreślił, że oczekuje od wojewodów nadzoru nad samorządami, tak aby zaangażowały się one w świadczenie pomocy poszkodowanym. - Chciałbym bardzo mocno podkreślić, że państwo polskie jest jedno, że zarówno władza rządowa, jak i samorządowa to władza państwowa, a więc od samorządów też możemy oczekiwać pełnego zaangażowania i poświęcenia w sytuacjach kryzysowych – powiedział szef MSWiA.

Premier Beata Szydło i minister Mariusz Błaszczak podziękowali strażakom, policjantom oraz służbom medycznym i energetycznym. - Po wichurach, które przeszły nad Polską, służby m.in. straż, policja i ratownicy po raz kolejny pokazały, że Polacy cały czas mogą na nie liczyć. Wtedy, kiedy jest trudna sytuacja, od razu są na miejscu – podkreśliła premier. Szef MSWiA zaznaczył, że w działaniach brali udział zarówno funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej, jak i strażacy-ochotnicy. – Dziękuję za ich ofiarność i zaangażowanie podczas niesienia pomocy poszkodowanym. Zwłaszcza, że w działaniach rannych zostało sześciu strażaków. Wszyscy są w stanie stabilnym, ich życie nie jest zagrożone – powiedział szef MSWiA.

Podczas konferencji po odprawie gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, poinformował, że od północy 29 października do godziny 5 rano 30 października strażacy wyjeżdżali do akcji niemal 8 tys. razy. Najwięcej interwencji było w województwach: dolnośląskim – ponad 1,7 tys., śląskim – 1,2 tys. i małopolskim - 900. Sporo interwencji odnotowano także w województwach wielkopolskim, zachodniopomorskim, opolskim i warmińsko-mazurskim - 289. Komendant zaznaczył, że we Fromborku, w Elblągu oraz w Pasłęku istnieje zagrożenie podtopieniami. W tej chwili do Pasłęka kierowana jest specjalna kompania przeciwpowodziowa licząca blisko 70 strażaków.

Podczas wichur uszkodzonych zostało 1117 budynków, w tym blisko 900 mieszkalnych. W akcje na terenie całego kraju zaangażowanych było ponad 43 tys. strażaków PSP i OSP oraz 9,5 tys. samochodów ratowniczo-gaśniczych. Działania polegały przede wszystkim na udrażnianiu szlaków komunikacyjnych z powalonych drzew, zabezpieczaniu uszkodzonych dachów budynków oraz awaryjnym zasilaniu agregatami prądotwórczymi wybranych obiektów.

Mapa serwisu