W trakcie briefingu na dziedzińcu MSWiA wiceminister Adam Rapacki wygłosił krótkie oświadczenie dotyczące wydarzeń związanych z jedną z największych zbrodni ostatnich lat.
W nawiązaniu do publicznego wezwania mojej osoby przez Pana Posła Ryszarda Kalisza do złożenia wyjaśnień dotyczących śledztwa w sprawie uprowadzenia Krzysztofa Olewnika oświadczam, że:
Latem 2004 roku kiedy pełniłem funkcję oficera łącznikowego w Wilnie przyjechał do mnie jeden z byłych oficerów Centralnego Biura Śledczego w towarzystwie Włodzimierza Olewnika i jego córki. W trakcie spotkania Państwo Olewnikowie przekazali mi swoje wątpliwości i uwagi w sprawie czynności prowadzonych w związku z uprowadzeniem Krzysztofa Olewnika.
W trakcie tego spotkania, uznając wagę argumentów Rodziny Olewników, zatelefonowałem do ówczesnego Zastępcy Komendanta Głównego Policji nadinsp. Eugeniusza Szczerbaka. Poinformowałem, że jestem w trakcie rozmowy dotyczącej uprowadzenia Krzysztofa Olewnika i poprosiłem, aby rozważył możliwość przejęcia prowadzenia sprawy przez Centralne Biuro Śledcze. Ówczesny Zastępca Komendanta Głównego odpowiedzialny za pion kryminalny w rozmowie telefonicznej potwierdził, że sprawa również budzi jego wątpliwości i rozważa się zmiany w sposobie prowadzenia śledztwa. Nie wiem czy wówczas była już powołana nowa grupa operacyjno-śledcza w tej sprawie.
Po zakończeniu rozmowy z nadinsp. Eugeniuszem Szczerbakiem, wykonałem kolejny telefon do ówczesnego Szefa Prokuratury Krajowej, Pana Kazimierza Olejnika. Poprosiłem Pana Prokuratora o spotkanie się z Rodziną Olewników, ponieważ w mojej opinii sprawa ta budziła wiele wątpliwości. Pan Kazimierz Olejnik zapewnił mnie, że przyjmie Państwa Olewników.
Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że w dniu 18 sierpnia 2004 roku decyzją Komendanta Głównego Policji nr 347/04 została powołana nowa grupa operacyjno-śledcza, mająca przejąć sprawę Krzysztofa Olewenika od policjantów z województwa mazowieckiego.
W dniu 15 września 2004 roku śledztwo przejął Wydział VI Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Moją jedyną intencją, zarówno wtedy jak i teraz, niezależnie od pełnionych przeze mnie funkcji publicznych była i jest chęć wyjaśnienia sprawy i poznania rzeczywistego jej przebiegu.
Z uwagi na szacunek dla Rodziny Pana Krzysztofa Olewnika pragnę oświadczyć, że jest to jedyna forma, w jakiej zamierzam odnieść się do wezwania Pana Posła Ryszarda Kalisza.
Wierzę, że następna okazją do wygłoszenia opinii w tej sprawie będzie moment, w którym grupa prokuratorsko-policyjna dokona ostatecznych wyjaśnień.
Adam Rapacki
Podczas wczorajszego spotkania rodziny Krzysztofa Olewnika z Sejmową Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka, z ust polityków padały słowa przeprosin za zaniedbania w prowadzeniu śledztwa.
Krzysztof Olewnik, syn potentata branży mięsnej z Drobina pod Płockiem, został uprowadzony w nocy z 26 na 27 października 2001 r. Po dwóch latach koszmaru 24 lipca 2003 roku porywacze w końcu podjęli okup, kilka tygodni potem zamordowali swoją ofiarę. Zwrot w śledztwie nastąpił w 2004 roku po powołaniu w Centralnym Biurze Śledczym specjalnej grupy przeznaczonej do wyjaśnienia sprawy i ujęcia sprawców, przy udziale ówczesnego generała Policji Adama Rapackiego. Pierwsze zatrzymanie podejrzanych w sprawie miało miejsce w grudniu 2005 r. Śledczy poznali miejsce ukrycia zwłok niemal w piątą rocznicę porwania w 2006 r.